Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Stacja lutownicza - Ale jaka?
SQ6ADE Offline
Radjoamator.
****

Liczba postów: 485
Dołączył: 05-04-2010
Post: #41
RE: Stacja lutownicza - Ale jaka?
Używam w domciu "spawarki" z tymi grotami śmiesznymi z tym magnetycznym stopem KIRI w grocie.
Nieźle się spisuje. Działa nie gorzej a może lepiej (sam nie potrafię zdecydować) jak te z termistorami i innymi
elektronikami.

p.s.
Czytając że się o tzw. "stację " rozchodzi - myślałem że o jaki kombajn z HOT'em a nie o zwykłą lutownicę Smile
Niezły awans zwykłej lutownicy na "STACJĘ" Smile

tylko na FM UKF -> Just True Sound Hi-Fi Smile
26-05-2014 23:38
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
SQ9JXT Offline
Tomek
****

Liczba postów: 439
Dołączył: 05-04-2011
Post: #42
RE: Stacja lutownicza - Ale jaka?
(26-05-2014 23:38)SQ6ADE napisał(a):  Czytając że się o tzw. "stację " rozchodzi - myślałem że o jaki kombajn z HOT'em a nie o zwykłą lutownicę Smile
Niezły awans zwykłej lutownicy na "STACJĘ" Smile

Dla porządku - choć to oczywistości:

Ty używasz prawdopodobnie lutownicy z urządzeniem Magnastat Weller. Zwykła lutownica nie jest STACJĄ.
Zwykła lutownica wygląda tak jak poniżej i składa się tylko z rączki bez osobnego zasilacza:
http://astronik.pl/979-3374-thickbox/lut...bieska.jpg
http://multisort.pl/u/c/f/9/cf98bc833437...-WM15L.jpg
Powyższa lutownica, przy doborze mocy w zależności od zastosowania zwykle w większości przypadków starcza radioamatorowi. Zwykła lutownica grzeje na tyle, ile pozwala moc grzałki i prędkość jej chłodzenia w otoczeniu:

Natomiast stacja lutownicza to urządzenie składające się z rączki i zasilacza z zaawansowaną i precyzyjna kontrolą temperatury.
http://elektronikab2b.pl/images/stories/...CEST50.jpg
lub
http://multisort.pl/u/5/b/5/5b56d71ad783...-SL30N.jpg

Pozdrawiam!
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-05-2014 20:32 przez SQ9JXT.)
27-05-2014 20:28
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
SQ4AVS Offline
Rafał
*****

Liczba postów: 1,109
Dołączył: 29-01-2010
Post: #43
RE: Stacja lutownicza - Ale jaka?
Co do zapiekania grotów w Elwiku wystarczy co pewien czas "przekręcić" go na obudowie i po problemie.
Trwałość grotów u mnie była bardzo wysoka i nie gorsza niż Wellera poza wyjątkiem gdy raz przygrzałem chyba plastik grot dosłownie był zżerany (z boku) i bardzo szybko nadawał się do kosza.
Polecam groty Pana Macieja Żubra są nie do zdarcia ;-) choć może nie są tak ładne jak oryginalne Elwika.
Mam dwie lutownice Elwika i według mnie są nie do zdarcia.
28-05-2014 19:32
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
SP4XYD Offline
Początkujący
**

Liczba postów: 97
Dołączył: 13-11-2009
Post: #44
RE: Stacja lutownicza - Ale jaka?
Potwierdzam słowa Rafała. Mam stację Elwik RT-24, regulacja potencjometrem.Lutownica 60W .służy jeszcze oryginalny grot(!), kupina była bodajże w 1998r. Mam oczywiście zapasowy, ale nie zmieniałem.W swoim czasie lutowałem naprawdę dużo, kilka razy pracowała pare godzin-zapomniałem wyłączyć (słabo widać diody LED).Dosłownie NIC się nie zepsuło.Dla amatora i "półprofesjonalisty" nie znajdziecie nic lepszego za te pieniądze.Uważam,że to taki krajowy"Weller" Smile

https://www.youtube.com/user/SP4XYD/videos
31-05-2014 11:06
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
SP5RF Offline
Robert
****

Liczba postów: 335
Dołączył: 13-03-2010
Post: #45
RE: Stacja lutownicza - Ale jaka?
No więc lutownic a mi się spaliła. Rozżarzyła do białego, coś pyknęło i koniec Huh
W weeken wróciłem więc do transformatorowej co było wyjątkowo frustrujące. Faktycznie Elwikiem lutuje się dobrze...

Pomyślałem - zdarza się, i zadzwoniłem dziś do producenta. Dodzwonić tam się trudno ale na maila oddzwonili po kilku min. Pani w słuchawce zaprosiła mnie do firmy. Podjechałem, okazało się że szefową jest przesympatyczna (i ładnaWink energiczna kobietka. Lutownica poszła do serwisu a po 15 minutach dostałem nową kolbę (z fajniejszym, bo silikonowym kablem) i nowy grot bo ten stary po przegrzaniu już wg mnie nie trzymał cyny dobrze. Dostałem też nową gwarancję i uśmiech na drogę. Reklamacja trwała 30 minut.

I właśnie o to chodziło! Bo nawalić może każda stacja, ale jakby nawaliła chińszczyzna to bym się bujał ze dwa tygodnie, a tu mam załatwione od ręki...
I co dla mnie ważne wspieram krajowego producenta. Smile

Mam nadzieję że ta mi posłuży dłużej Smile

73 Frycz SP5RF
23-06-2014 16:01
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
SQ9JXT Offline
Tomek
****

Liczba postów: 439
Dołączył: 05-04-2011
Post: #46
RE: Stacja lutownicza - Ale jaka?
(23-06-2014 16:01)SP5RZF napisał(a):  I właśnie o to chodziło! Bo nawalić może każda stacja, ale jakby nawaliła chińszczyzna to bym się bujał ze dwa tygodnie, a tu mam załatwione od ręki...
I co dla mnie ważne wspieram krajowego producenta. Smile

Nie wykluczone, że jak jeszcze z raz czy dwa przejdziesz taką sytuację to zmienisz zdanie Smile .... no i w końcu kupisz Wellera albo Pace'a

Pozdrawiam!
24-06-2014 10:13
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
SQ5KVS Offline
Karol
****

Liczba postów: 642
Dołączył: 26-09-2012
Post: #47
RE: Stacja lutownicza - Ale jaka?
Albo Pendolino... Mój Elwik działa co najmniej dziesięć lat. I to taki najprostszy, bez stabilizacji temperatury. Groty mi zjadało, aż kupiłem chyba bezpośrednio ten co Pani w Elwiku mi doradziła. Nie pamiętam zbyt dokładnie, bo to było z 5 lat temu Smile
Druga "stacja" to taka jak tu ktoś podawał. Mam zastrzeżenia, ale SMD się lutuje łatwiej niż Elwikiem - choć to kwestia grotu.

Pozdrawiam
24-06-2014 11:20
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości